Czas przygotowań do matury ruszył!
Matura 2027 rozpocznie się 4 maja. Dla uczniów ostatnich klas oznacza to, że czas przygotowań właśnie ruszył. Warto już teraz nie tylko powtarzać materiał, ale przede wszystkim sprawdzić harmonogram egzaminów, wymagania interesujących uczelni i określić, które wyniki będą miały największe znaczenie podczas późniejszej rekrutacji. Najważniejsze informacje dla zdających można śledzić w serwisie uczelnie.pl/matura/.
Skala egzaminu jest ogromna. W 2026 roku do matury przystąpiło 321 314 tegorocznych absolwentów, a egzamin w pierwszym podejściu zdało 81,1% z nich. W liceach zdawalność wyniosła 85,9%, a w technikach 71,3%.
Matura w liczbach

-
321 314 – tylu tegorocznych absolwentów przystąpiło do matury w 2026 r.
-
81,1% – zdało egzamin w pierwszym podejściu.
-
85,9% – zdawalność w liceach.
-
71,3% – zdawalność w technikach.
-
4 maja 2027 r. – początek pisemnej matury 2027.
-
5 maja – matematyka na poziomie podstawowym.
-
6 maja – języki obce na poziomie podstawowym.
-
10 maja – biologia rozszerzona.
-
11 maja – matematyka rozszerzona.
-
13 maja – chemia rozszerzona.
-
14 maja – geografia rozszerzona.
-
17 maja – informatyka rozszerzona.
Terminy wynikają z oficjalnego harmonogramu Centralnej Komisji Egzaminacyjnej na 2027 rok.
Matura 2027 – najważniejsze daty
CKE opublikowała harmonogram egzaminów już 20 sierpnia 2026 roku, więc maturzyści mogą od początku roku szkolnego dokładnie zaplanować przygotowania.
Najważniejsze daty egzaminów pisemnych to:
-
4 maja 2027 – język polski, poziom podstawowy,
-
5 maja – matematyka, poziom podstawowy,
-
6 maja – języki obce, poziom podstawowy,
-
7 maja – język angielski rozszerzony,
-
10 maja – biologia rozszerzona,
-
11 maja – matematyka rozszerzona,
-
12 maja – wiedza o społeczeństwie,
-
13 maja – chemia rozszerzona,
-
14 maja – geografia rozszerzona,
-
17 maja – informatyka rozszerzona,
-
18 maja – historia rozszerzona,
-
19 maja – fizyka rozszerzona,
-
20 maja – język polski rozszerzony.
To ważne również z punktu widzenia planowania ostatnich tygodni nauki. Uczeń zdający kilka rozszerzeń powinien spojrzeć nie tylko na zakres materiału, ale również na odstępy pomiędzy poszczególnymi egzaminami.
Rozszerzenia wybieraj pod studia, nie przypadkowo

Jedna z najważniejszych decyzji maturzysty dotyczy przedmiotów rozszerzonych.
Nie powinno się ich wybierać wyłącznie według zasady:
„Ten przedmiot lubię najbardziej” albo „z tego będzie najłatwiej zdobyć dobry wynik”.
Wynik matury jest później przeliczany przez uczelnie na punkty rekrutacyjne. Co istotne, ten sam wynik może mieć zupełnie inne znaczenie w zależności od kierunku i szkoły wyższej.
Dlatego przed ustaleniem priorytetów nauki warto:
wybrać 3–5 interesujących kierunków,
sprawdzić je na kilku uczelniach,
zapisać wymagane przedmioty,
sprawdzić ich wagi i przeliczniki,
porównać progi z wcześniejszych rekrutacji.
Dopiero wtedy wiadomo, czy największą część czasu warto przeznaczyć na matematykę, geografię, historię, język obcy, biologię czy inny przedmiot.
Jak uczelnie przeliczają maturę? Konkretne przykłady
To właśnie tutaj widać, dlaczego przygotowania warto rozpocząć od sprawdzenia zasad rekrutacji.
Uniwersytet Warszawski: matematyka może stanowić 75% wyniku
Na wspólnej rekrutacji na ekonomię, finanse i rachunkowość oraz ekonometrię i Data Science na Uniwersytecie Warszawskim w rekrutacji 2026/2027 stosowano następujące wagi:
-
matematyka rozszerzona – 75%,
-
język obcy – 20%,
-
język polski – 5%.
To bardzo konkretny przykład.
Jeżeli kandydat myśli o takim kierunku, różnica pomiędzy 60% a 80% z matematyki rozszerzonej ma znacznie większe znaczenie rekrutacyjne niż identyczna poprawa wyniku z przedmiotu posiadającego wagę 5%.
Wniosek: nie wszystkie matury są dla danego kierunku równie ważne.
Politechnika Warszawska: progi dochodziły do 200 punktów
W rekrutacji 2026/2027 na Wydziale Matematyki i Nauk Informacyjnych PW progi wynosiły między innymi:
-
200 pkt – Inżynieria i Analiza Danych,
-
200 pkt – Matematyka i Analiza Danych,
-
191 pkt – Informatyka i Systemy Informacyjne,
-
182 pkt – Matematyka.
Na innych wydziałach Politechniki również widać duże różnice. W pierwszym etapie rekrutacji 2026 próg na Cyberbezpieczeństwo wynosił 199 pkt, na Automatykę i Robotykę – 193 pkt, a na informatykę prowadzoną na Wydziale Elektroniki i Technik Informacyjnych – 178 pkt.
Historyczny próg nie oznacza oczywiście, że w kolejnej rekrutacji będzie identyczny. Pokazuje jednak skalę konkurencji i pozwala odpowiedzieć sobie na pytanie:
czy mój obecny wynik z próbnego arkusza jest już zbliżony do poziomu potrzebnego na interesujące mnie studia?
SGH: sama matura to nie wszystko
Jeszcze inny system stosowała w rekrutacji 2026/2027 Szkoła Główna Handlowa w Warszawie.
Kandydat na stacjonarne studia licencjackie w języku polskim mógł uzyskać dodatkowe punkty podczas testu SGH – od 0 do 100 pkt. Nieobecność na teście nie wykluczała z rekrutacji, ale oznaczała rezygnację z możliwości zdobycia tych punktów.
SGH ustaliła jednocześnie limit 970 miejsc na stacjonarne studia licencjackie w języku polskim dla obywateli polskich w roku 2026/2027.
To pokazuje jeszcze jedną ważną rzecz:
maturzysta powinien sprawdzić pełne zasady naboru, a nie jedynie listę wymaganych przedmiotów.
Jeden wynik, różne znaczenie

Załóżmy, że maturzysta osiąga:
-
82% z matematyki rozszerzonej,
-
76% z geografii,
-
88% z języka angielskiego,
-
70% z języka polskiego.
Nie można na tej podstawie powiedzieć, że kandydat ma „dobry wynik na studia”.
Najpierw trzeba odpowiedzieć na pytanie: na jakie studia?
Na jednym kierunku kluczowa będzie matematyka. Na drugim geografia. Na innym uczelnia uwzględni kilka przedmiotów, a jeszcze gdzie indziej pojawi się dodatkowy test.
Dlatego najbardziej praktyczne rozwiązanie to stworzenie własnej tabeli:
| Uczelnia | Kierunek | Najważniejsze przedmioty | Mój obecny wynik |
|---|---|---|---|
| Uniwersytet A | kierunek 1 | matematyka, język obcy | 82%, 88% |
| Politechnika B | kierunek 2 | matematyka, fizyka | 82%, 64% |
| Uniwersytet C | kierunek 3 | geografia, język obcy | 76%, 88% |
Taka tabela szybko pokazuje, gdzie są największe braki.
Jak zaplanować przygotowania do maja?
Najgorszy plan brzmi: „muszę więcej się uczyć”.
Dobry plan musi zawierać liczby.
Etap 1. Wrzesień–listopad: diagnoza i uzupełnianie braków
Cel:
-
wykonać 1 pełny arkusz diagnostyczny z każdego najważniejszego przedmiotu,
-
określić 3–5 najsłabszych działów,
-
rozpocząć regularne powtórki,
-
zapisywać wszystkie wyniki.
Jeżeli pierwszy arkusz daje 48%, nie jest to jeszcze powód do paniki. To punkt startowy.
Znacznie ważniejsze jest ustalenie, dlaczego stracono pozostałe punkty.
Etap 2. Grudzień–luty: zadania i powtórki
W tym okresie teoria powinna być coraz częściej łączona z praktyką.
Przykładowy tydzień może wyglądać następująco:
-
2 dni – powtarzanie materiału,
-
2 dni – zadania maturalne,
-
1 dzień – analiza błędów,
-
weekend – większy blok powtórkowy lub arkusz.
Nie chodzi o uczenie się 7 dni w tygodniu. Chodzi o rytm, który można utrzymać przez kilka miesięcy.
Etap 3. Marzec–kwiecień: pełne arkusze
Na tym etapie maturzysta powinien znać już większość materiału.
Priorytetem stają się:
-
pełne arkusze,
-
kontrolowanie czasu,
-
analiza odpowiedzi,
-
uzupełnianie ostatnich braków.
Dobrym miernikiem jest seria kolejnych wyników.
Na przykład:
54% → 61% → 69% → 74% → 81%
Taki wykres mówi znacznie więcej niż stwierdzenie: „dużo się uczę”.
Arkusze maturalne – 3 liczby, które warto zapisywać
Po każdym arkuszu warto zanotować nie jeden, ale trzy wyniki:
1. Wynik procentowy
Np. 72%.
2. Liczbę punktów straconych przez brak wiedzy
Np. 9 pkt.
3. Liczbę punktów straconych przez błędy, pośpiech lub złą interpretację polecenia
Np. 6 pkt.
Dlaczego?
Bo uczeń, który traci 15 punktów przez brak wiedzy, potrzebuje innego planu niż osoba, która zna materiał, ale traci te same 15 punktów przez nieuwagę i problemy z czasem.
Analiza błędów jest często ważniejsza niż samo rozwiązanie kolejnego arkusza.
Kurs, korepetycje czy samodzielna nauka?

Nie każda osoba potrzebuje tego samego modelu przygotowań.
Samodzielna nauka
Sprawdza się szczególnie wtedy, gdy uczeń:
-
potrafi regularnie pracować,
-
umie sam znaleźć błędy,
-
ma dostęp do dobrych materiałów,
-
systematycznie rozwiązuje arkusze.
Korepetycje
Mogą być szczególnie użyteczne, gdy:
-
wynik od kilku tygodni stoi w miejscu,
-
problem dotyczy konkretnych działów,
-
uczeń potrzebuje indywidualnego wyjaśnienia,
-
potrzebna jest regularna kontrola postępów.
Kurs maturalny
Może pomóc osobom, które potrzebują:
-
gotowego harmonogramu,
-
systematycznych zajęć,
-
uporządkowania całego materiału,
-
pracy w stałym rytmie.
Najważniejsze jest jednak nie to, ile godzin maturzysta spędza na nauce, ale czy wynik z kolejnych sprawdzianów rzeczywiście rośnie.
81,1% zdało. Ale w rekrutacji liczy się znacznie więcej niż zdanie matury
W 2026 roku maturę w pierwszym podejściu zdało 81,1% absolwentów. Jednocześnie 12,3% osób, które nie zdały jednego obowiązkowego egzaminu, mogło przystąpić do poprawki w sierpniu.
Dla osoby planującej studia cel powinien jednak wyglądać inaczej.
Nie:
„Jak zdać maturę?”
ale:
„Jaki wynik da mi realną możliwość ubiegania się o interesujące mnie kierunki?”
Różnica jest fundamentalna.
Na wielu kierunkach 30% oznaczające zdanie egzaminu nie jest wynikiem, który pozwala skutecznie konkurować o miejsce.
Co zrobić już teraz? 7 punktów dla maturzysty
Na początku roku nie potrzeba skomplikowanego harmonogramu na następne osiem miesięcy. Potrzeba siedmiu konkretnych działań:
Wybierz 3–5 kierunków studiów, które realnie bierzesz pod uwagę.
Znajdź 5–8 uczelni, na których są prowadzone.
Sprawdź przedmioty i przeliczniki rekrutacyjne.
Zrób pierwszy arkusz diagnostyczny.
Zapisz wynik procentowy i rodzaje popełnionych błędów.
Wyznacz cel na koniec grudnia, lutego i kwietnia.
Raz w miesiącu sprawdzaj, czy wyniki rzeczywiście rosną.
Matura 2027 zaczyna się 4 maja, ale o jej wyniku w dużej mierze zdecydują miesiące poprzedzające egzamin.
Czas przygotowań do matury ruszył. Teraz warto zamienić ogólne „muszę się uczyć” na konkretny plan: wybrane kierunki, wymagane przedmioty, wynik startowy, cel procentowy i regularną kontrolę postępów.
Data aktualizacji: 22-09-2026